niedziela, 11 października 2015

Halszka Opfer "Kato-tata. Nie-pamiętnik"

Przebrnęłam przez nią - to chyba najtrafniej określa moje odczucia po przeczytaniu tej książki. Po tę książkę miałam zamiar sięgnąć już kilka razy, ale zawsze na półce było coś przyjemniejszego, mniej wymagającego, weselszego. Niedawno jednak wykładowca polecił nam ją przeczytać, tak więc nie miałam już wymówek musiała po nią sięgnąć.
Halszka Opfer opisuje swoje dzieciństwo - bardzo brutalnie, nadzwyczaj realistycznie, nie szczędząc czytelnikowi odrzucających wręcz opisów (ojca zmusza ją do seksu oralnego, ojca molestującego ją jak miała trzy lata) . Pozwala czytelnikowi wręcz namacalnie doświadczać tego co ona kiedyś przeżyła, czegoś co dla mnie wydawało nie wręcz surrealistyczne. Autorka jest od najmłodszych lat ofiarą przemocy i molestowania ze strony ojca. Nie tylko ona, jej siostra i brat także narażeni są na ciągłe brutalne zachowania ojca. Najbardziej zaskakujące jest jednak podejście matki, która wiedząc o wszystkim pozwala krzywdzić własne dzieci i siebie. Nie próbuje nawet zapobiec upokarzaniu swoich najbliższych. Mała Halszka kocha jednak swoich rodziców tak bardzo, że robi wszytko aby się nią zainteresowali, aby odwzajemnili jej miłość. To tylko jeszcze bardziej pogarsza jej sytuacje. Ze strachu przed odrzuceniem nie jest w stanie postawić się własnemu ojcu i matce. W taki sposób nauczyła się też reagować we wszystkich innych przypadkach molestowania i przemocy. Tak, była molestowania nie raz, przez lekarza, księdza, kolegę chłopaka. Nie umiała się zupełnie bronić, nikt jej tego nie nauczył, nikt jej na to nie pozwolił. Nie otrzymała, także pomocy od nikogo, mimo że wiele osób otaczających jej rodzinę dokładnie wiedziało co się dzieje (ciotki, koleżanki matki)
Książka zawiera jeszcze bardzo wiele opisów sytuacji, które dla czytelnika nie mającego nigdy bezpośredniego doświadczenia z przemocą czy fizyczną czy seksualną wydają się  nie do pojęcia. Przyznam szczerze, że po przeczytaniu mniej więcej  jednej trzeciej książki byłam pewna, że to tylko fikcja literacka, nie mogłam uwierzyć w ilość cierpienia, zła i poniżenia jakie doświadczyła jedna dziewczyna. To wszystko było jednak tak dokładnie opisane, że nikt kto tego nie przeżył nie był by w stanie tego wymyślić.
Podsumowując bardzo polecam tę książkę, szczególnie osobom takim jak ja, które na co dzień mają lub będą miały stały kontakt z młodymi ludźmi. Jest to pozycja bardzo trudna wymagająca skupienia, w niektórych momentach mnie przerastała. Uczy z całą pewności wrażliwości, pokazuje że być może ktoś z moich znajomych, osób z którymi stykam się na co dzień nie miał tyle szczęścia co ja, a jego przeszłość nie wyglądała tak różowo.
Halszka Opfer poprzez swoją książkę zmusza do myślenia, nie da się przejść obok niej obojętnie.
Teraz czeka na mnie "Monidło" gdzie autorka opisuje swoje dorosłe już życie, które niestety także nie jest usłane różami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz